» Prawo sąsiedzkie, czyli kto ma rację w sporze o miedzę?
Pewnie nie raz i nie jeden właściciel działki rozważał do kogo należy mur dzielący go od sąsiada albo drzewo rosnące dokładnie na granicy. Często ten problem pojawia się, gdy zachodzi konieczność naprawienia starego ogrodzenia bądź postawienia nowego. Kto powinien za to płacić? Prawo na szczęście w tym wypadku daje logiczne i proste rozwiązania. Wszelkie koszty wznoszenia i utrzymywania urządzeń takich jak płoty, mury są dzielone między sąsiadów po połowie. Na dodatek, przy rozgraniczaniu nieruchomości, właściciele działek przylegających są zobowiązani do współdziałania, czyli muszą dojść do porozumienia jaki chcą mieć płot i ile powinien kosztować. Więc także zarządzanie nieruchomościami i ich granicami wymaga od sąsiadów pewnej nici porozumienia, bez której najprostsze kwestie mogą stać się niemożliwe do zadowalającego rozwiązania.
Ważną kwestią, która ma ogromny wpływ na relacje między sąsiadami jest sprawa tzw. drogi koniecznej. Należy mieć świadomość, iż w sytuacji gdy nasza nieruchomość nie ma odpowiedniego dojazdu do drogi publicznej, możemy żądać od naszego sąsiada aby wytyczył drogę na własnej działce, przez którą my będziemy mieli możliwość przemieszczania się. Sąsiadów proponujących nam w tych sytuacjach np. dzierżawę czy wynajem chcąc wydrzeć z nas wynagrodzenie jak za wynajem mieszkania, możemy z satysfakcją odesłać do przepisów Kodeksu cywilnego. Z owego prawa możemy skorzystać także w sytuacji gdy świadomie, można powiedzieć z premedytacją, zakupimy działkę bez dostępu do drogi publicznej. Lecz musimy także pamiętać, że wyznaczenie drogi służącej nam do dojazdu odbywa się zawsze za wynagrodzeniem, często równie wysokim jak cena za sprzedaż odpowiedniego fragmentu nieruchomości. Dodatkowo jest jeden nieunikniony negatyw tak ukształtowanych przepisów prawa, mianowicie fakt, iż równie prawdopodobnie może zaistnieć taka sytuacja, w której to właśnie na naszej nieruchomości będziemy musieli wytyczyć drogę konieczną dla naszego sąsiada.
O tym jak tragiczne skutki mogą nieść za sobą złe kontakty z sąsiadami można się przekonać analizując pewne przepisy dotyczące właścicieli sąsiadujących lokali własnościowych. Mianowicie, trzeba mieć świadomość, iż oprócz tego, że jesteśmy właścicielami własnego mieszkania czy biura, to tworzymy z innymi właścicielami mieszkań w danym budynku pewną wspólnotę zwaną: wspólnotą mieszkaniową. Ta instytucja wynika z konieczności współdziałania w takich kwestiach jak korzystanie, utrzymywanie oraz zarządzanie nieruchomościami, w których nasze mieszkania się znajdują. W związku z tym na nas jako właścicielach lokali, nałożone są pewne obowiązki dotyczące życia społeczności, takie jak przestrzeganie porządku domowego, nieutrudnianie korzystania innym ze wspólnych urządzeń itp. A przechodząc do sedna, za złamanie powyższych obowiązków np. uporczywe lub rażące zakłócanie porządku domowego poprzez organizowanie conocnych imprez, wspólnota mieszkaniowa może wymierzyć taką karę jak sprzedaż mieszkania w drodze licytacji. Wydaje mi się, że powyższy przykład najlepiej skłania do budowania pokojowych relacji z naszymi sąsiadami.
Podstawowym problemem w stosunkach między właścicielami przyległych nieruchomości są sytuacje, w których jeden z sąsiadów, dokonując pewnych działań w obrębie swojej nieruchomości, mieszkania, zakłóca drugiemu korzystanie z jego własności. Wyobraźmy sobie sąsiada, który postanawia na działce blisko naszego domu założyć tartak uznając, że to co robi na swoim gruncie jest jego sprawą. Czy naprawdę jesteśmy zmuszeni znosić wolę sąsiada i nieustanny hałas napływający z jego działki?Kodeks cywilny dostarcza w sytuacjach takich jak ta, kompromisowe kryterium umożliwiające choć w minimalnym stopniu stwierdzić co nam bądź naszym sąsiadom wolno a co jest zabronione. Kodeks mówi, iż działania właściciela zakłócające korzystanie z nieruchomości sąsiedniej ponad przeciętną miarę są zakazane. A dodatkowo uściśla, iż ową przeciętną miarę ustalamy w oparciu o społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości oraz o stosunki miejscowe. Mimo, iż owo kryterium nie jest tak precyzyjne jak mogłoby się nam marzyć, rozpatrując poszczególne przykłady jesteśmy w stanie stwierdzić czy przypadkiem nasz sąsiad nie nadużywa swojego prawa.
Tags: biura wynajem, mieszkania wynajem