Picasso artykuły
Welcome at » Polubiłam moje odchudzanie

Polubiłam moje odchudzanie

Bycie na diecie to dla mnie chleb powszedni. Od kiedy pamiętam, byłam zawsze na diecie. Odchudzanie to dla mnie numer jeden w rozmowach towarzyskich. Znam ten temat od źródeł. Moje koleżanki, jak tylko mają jakiś problem z jedzeniem, nie wiedzą, ile co ma kalorii, to wiedzą, że telefon do mnie wszystko załatwi. Jestem chodząca encyklopedia odchudzania – tak o mnie mówią znajomi.
Dlaczego, pewnie się zastanawiacie, interesuję się tak bardzo tematem Dietetyk Gdynia. Otóż, kiedyś byłam bardzo otyłą osóbką. Uwierzcie lub nie, ale ważyłam nawet do stu kilogramów. Mam tylko niewiele wzrostu, więc było to wielokrotne przekroczenie normy. Lekarz już dawno kazał mi się odchudzać, ale jego czcze gadanie nic nie robiło. Wcale nie martwiłam się moim odżywianiem. Lubiłam dobrze zjeść. Moim, ulubionym daniem był kurczak, frytki podsmażane dodatkowo na patelni, do tego surówka z dużą ilością oliwy albo z sosem czosnkowym. Poza tym, na deser uwielbiałam zjadać sobie pudełko lodów, które miało w sobie około litra pojemności. Wyobrażanie sobie? To nie mało. Zjadałam na kolacje dwie duże pizze, które zamawiałam sobie na wynos, na telefon. Mój prawie, że prywatny dostawca (tak często u mnie bywał) był już ze mną per ty. Wielki ze mnie był obżartuch. Byłam jak wielka kula śniegowa, która toczyła się, a nie szła.
Ludzie ze mnie szydzili, ale dla mnie nic to nie znaczyło. Lubiłam swoje kilogramy, ale dopiero, jak mój Dietetyk Sopot powiedział, ze mogę umrzeć z powodu dużego cholesterolu, to się przeraziłam i postanowiłam tym samym wziąć się za siebie. Zaczęłam od czytania książek i czasopism. Nie chciałam, żeby moja dieta była tylko przygodą. Myślałam o radykalnej zmianie przyzwyczajeń żywieniowych. Szybko zrzuciłam kilogramy i starałam się szczupłą i piękną osobą w jednym. Uśmiech mam dzisiaj na twarzy.

Comments are closed.